Intel Core i5 launch oraz MSI promo stock = głupi ma szczęście.

http://www.bit-tech.net/news/hardware/2009/09/07/55-off-msi-p55-boards-on-tuesday-2pm/1

Tak się złożyło że chciałem złożyć sobie kompa z Q6600 stepping: G0 coby ciągnął jakieś gierki. Całkiem mi ten dzisiejszy launch by umknął ale rano znalazłem gdzieś niusa o promocji.

Było po piętnaście egzemplarzy kazdej z płyt na retailera, czyli 120 sztuk na całe UK. Polak to polak i mu się udało kupić GD65 w Scanie. Prawda jest taka że w CCL miałem przez 15 min w koszyku GD80 ale niestety nie mam google checkout ni karty kredytowej. W Scanie tez trzymalem ale mi braklo 5 funtów na paypalu z racji że przesyłka do Norn Iron kosztowała 16 fuli więc pozostało łyknąć tę mniejszą. Istnieje nawet szansa że jutro przyjdzie.

Teraz tylko i5 który pewnie spadnie do 140 fuli no i errrrr, te pamięci deko drogie ale OCZ 1800 mhz CL8 chyba powinno zrobić dobrze. YAY!

Angielski jest łatwy - obalam teraz mit?

www.youtube.com/watch?v=wnshXHh_k5U

Ostatnio ktoś wspominał o języku angielskim, że jest trudny itp. To jest kapela z mojej wioski Portadown i coś mi się to łatwe nie wydaje, ale tak to już jest. Może ja oporny jestem.

Digital Britain - ciekawy pomysł.

http://news.bbc.co.uk/1/hi/technology/8219652.stm

Głównie chodzi mi o tę oto propozycję:

It proposes that internet service providers (ISPs) are obliged to take action against repeat infringers and suggests that the cost of tracking down persistent pirates be shared 50:50 between ISPs and rights holders.

Super, a za ściganie piratów drogowych i jeżdżących pod wpływem obciążyć firmy budujące drogi. :D Zastanawia mnie jak to jest że tak idiotyczne pomysły znajdują poklask w niektórych środowiskach posiadających głos. :/

Brits are hating us? Bullshit!

Tym razem chciałem się wypowiedzieć na pewien drażliwy temat. Mianowicie panuje przekonanie o tym iż Anglicy nas nienawidzą. Nic bardziej mylnego. Mieszkam już ponad pół roku w Irlandii Północnej gdzie ponoć rasizm i nienawiść do Polaków do chleb powszedni. Przynajmniej media usiłują nam taką prawdę pokazać. Poza mediami także Polacy rozpowszechniają tę famę. Sprawa wygląda tak że od jakiegoś czasu często bywam w typowo protestanckich pub'ach gzie 90% wiary to 'oranżyści'. Zawsze na starcie uprzedzam że jestem Polakiem i Katolikiem. Do tej pory nikt mi złego słowa nie powiedział a dziś usłyszałem coś ciekawego, "I respect Polish people for WWII, they were a good men". Poza tym wczoraj odbyłem rozmowę z miejscowymi, zdradzę tylko tyle "Come and talk with us! We like you but you wont allow." Tak że poprostu więcej luzu, wszystko jest ok.

Zenit, pierwsza nie naświetlona klisza i załamka.

Po odkryciu światłomierza w Zenicie 11 oraz przeczytaniu instrukcji postanowiłem spróbować swoich sił ponownie. Wybrałem się wieczorkiem nad River Bann pstryknąć kilka fotek. Jedyna fotka która się udała to dzisiaj zrobione macro (w sumie moje pierwsze) z którym się męczyłem lekko 20 min. bo jak nie słońce zaszło to wiatr, lol.

Teraz pierwsze pytanie. Co robi tu ta ziarnista faktura? Czy to wina skanu czy jakis grzyb w obiektywie? Nie wiem jak to było skanowane bo było to u fotografa i na domiar złego zapominałem powiedzieć żeby pod żadnym pozorem jpg nie robili. W każdym razie kolory na błyszczącym LCD nijak się mają do tego co jest na tym malutkim indeksie.

Teraz następne pytanie. Foto wygląda tak a pytanie takie: Co się kurwa stało? xD Aż tak ślepy to nie jestem oraz to było z bliska. Takich nieostrych fotek jest dużo więcej.

Dla porównania to czy to jest w miarę oka. To z łódeczką ma lekkie rozmazania ale jak reszta było robione z ręki a że było ciemno jak w kopalni więc czas naświetlania był lekko zwiększony.

Gnębi mnie czemu tak się dzieje i coś mi podpowiada że moim błędem może być robienie fotek z ręki.

Film Kodak Gold 200, obiektyw Helios MC Zoom 1:3,9 f=80-200mm.

NWN2 - MoTB czyli symulator alkoholika.

Zacząłem grać w NWN2. Na pierwszy ogień poszła podstawka która jest tradycyjną opowieścią o ratowaniu świata, łojeniu smoków oraz gwałceniu dziewic. Oczywiście na pierwszy rzut poszła pani Galelade Dedralana o usposobieniu chaotic good która tym razem została Fighter'em zamiast Barbarian'em. Przyznam że dialogi pomiędzy NPC'ami czasami mnie powalały i generalnie nie mogłem oderwać się od gry aż do samego końca.

Po dobrym początku zapragnąłem więcej czyli dodatek Mask of The Betrayer który to jest kontynuacją podstawki. Jako że Fighter to jednak nie jest prawdziwy rzeźnik z Bagdadu który macha konkretnym kawałkiem stali postanowiłem stworzyć nową postać. Jakoś tak nie wiedzieć czemu nabrałem ochoty na typa marki Assassin o typowo wrednym usposobieniu, władającego dwoma sztyletami.

Gdzieś tam się obudziłem z raną w klacie i spotkałem jakąś łysą pipę z dziarą na czerepie. Już na starcie influence -6 za to że stwierdziłem że jej nie ufam. O zgrozo, rozumiem że baby mogą być wrażliwsze ale niech mi ktoś powie czy w takiej sytuacji łysa babka ma jakiekolwiek prawo wymagać bezwzględnego zaufania?

Następnie ubiłem misia i powędrowałem do miasta. Oczywiście miś uszatek przyszedł z kolegami wymierzyć sprawiedliwość. Z pomocą jakiegoś emo-narcyza który tak p...ł że aż mi szczęka opadła oraz łysej kobiety która niestety nie posiadała brody udało mi się misia wykończyć na cacy oraz wyssać jego duszę. I tu się kurwa zaczęło! Wyskoczył jakiś pojebany licznik na którym kreska bardzo szybko wędrowała ku dołowi. My tu gadu gadu a licznik jedzie do dołu a NPC sobie p... coraz to wymyślniejsze głodne kawałki. Fajnie, tak na oko 70% kreatur immuned to death attack a na dodatek część z nich w ogóle na jakikolwiek fizyczny atak. Na dodatek łoją mnie niemiłosiernie a o odpoczynku nie ma mowy bo licznik bije. Ssac dusz tez nie idzie bo potrzeba 5 minut przerwy wiec ssanie jednej a ubicie i tak całej grupy a potem szukaj sobie nastepnych. Do tego dochodzi czety reload bo człowiek nie zdazyl wyslac kompanów w pizdu po prostej zeby nie ubili duszyczki nim zdaze ja wyssac.

A idź pan w chuj z taką grą. Nie wiem co ludzie w tym widzą, jak dla mnie totalna porazka. Fabuła jak dla mnie idiotyczna i śmieszna, kompani NPC poza skrzydlatą pięknościa to jakieś nieporozumienie oraz wrodzone uzaleznienie. Na poczatku gdy mozemy tylko wysysac dusze dusz sytuacja wyglada tak jak pobudka na ciezkim kacu, bieg po piwo a tu tylko ciepłe i ni cholery nie wypijesz. Rozumiem ze zbrojnym o dobrym usposobieniu da sie grać ale Evil to epic fail a klimat jest taki ze az sie prosi o to by siać zniszczenie.

Odpuszczam sobie, przynajmniej na jakis czas i jesli juz to good one.

Linux, Intel 3945ABG i WPA2. O zgrozo!

Pewnego deszczowego dnia, kiedy to wyprowadzający się sublokator zakosił słicza pobiegłem do sklepu i zakupiłem sobie Linksys'a WRT54G. Jako że miałem lapka postanowiłem wykorzystać dobrodziejstwa Wi-Fi. Nie wiedząc kto mieszka w okolicy i jaki ta maszyneria ma zasięg postanowiłem użyć normalnych zabezpieczeń.

Czytaj dalej...

Bezczelna reklama w nowym GG.

Dzis rano na dolnej belce reklamowej nowego GG ukazało się coś takiego.

gg chamska reklama

Tak się składa że myślę nad tym w co klikam i tym razem wiedziałem że to reklama. Link prowadził do jakiegoś chyba nowego coś jak portalu społecznościowego prowadzonego przez GG (bliziutko.pl). Gratuluję pomysłu, podejrzewam że większość GG-adaczy kliknie w przekonaniu że dostali jakąś wiadomość. lol

BTW, jakby komuś w Firefoksie nie działało: link

Cenzura na YT hahaha!

http://www.youtube.com/watch?v=7_-PjptND34 Czy pojawia się "video non available" and so on? Ostatnio zauważyłem że coś takiego dzieje sie z Polskim firefoxem. Zainstalowalem Angolskiego i no problem. Wyglada na cenzurę.

Nie poszło mi z linkiem. http://www.youtube.com/watch?v=zJH3_mYFPYc <- ten powninien nie działac, ciekawe jest że pod angolskim XP działa zawsze a pod linuksem nie. Teraz to już sam nie wiem o co biega bo angolski FF tez nie daje rady.

Woman sometimes psiss on orthograaphy.

Nie chcę być wredny ale była taka majka i jeszcze inna, jedna z kobiet napisała "szukam chłopaka ktury" a druga która miała 41 lat napisała "wziąść" (to mało) i obydwum paniom napisałem że mają błędy and hahahaha ..... skasowały email i dalej są dumne. Kurwa co za ludzie. Ponoć kobiety nie wolno skrytykować kurna ale są jakieś granice. Ja tutaj moge nawalić byków ale jeśli ktokolwiek podkreśli to poprawię i się nie obrażę.

linux haters to imho lipa jak ch....

powiem krótko. 4 z moich pro windowsowskich wpisów zostało wywalonych i tam naprawdę nie było siana. zero logiki tylko 'hating linux' ja dziękuje. polecam spróbować. np. czy 'no one said that linux is stable' to bajka?

polecam powiedzieć że compiz rulez i to zostaje, chuj że to nie ma nic do audio ale świadczy o głupocie lunukisarza i jest git majonez.

Jak zamknięte to nie używać? Huh?

Dnia dzisiejszego natknąłem się na taki oto artykuł. Po jego przeczytaniu nie mogę odpędzić od siebie myśli że ktoś tu jest za przeproszeniem p....ty.

Czytaj dalej...

Can you give me a lift? Czyli sentymenty.

Notka niejakiego adasia pt. "Karteczki stopowe ;)" powaliła mnie na ok. 30 min. Przypomniała mi jak to było kiedy miałem 21 lat, to był ten pierwszy raz.

Kiedy wpadłem wieczorem na pomysł że jadę, spakowałem w 'kostkę' parę gaci, dresy, parasolkę i nad ranem wyszedłem na trasę.

Czytaj dalej...

A ja po kolejnej nocce z DIABLO!!!

Chciałbym napisać coś ale sam nie wiem co. Powiem tak, 3 dni temu zainstalowalem sobie Winders98 aby zagrac w osławiony produkt Blizzarda 'DIABLO!!!!!!'. Dzisiejszej nocy gdy zacząłem po 4 piwach byłem na levelu 10. Heh, nocka płynęła, kilka karpackich 'Super Mocne 9%' strzeliło rano udało mi się zabić diablo 'Sorcerorem' w 10 sekund używając mana shield i firewall. Moja opinia jest krótka, grałem w 'Betrayal at Krondor', w 'Discworld' oraz kupę innych klasyków adventure i RPG ale takiej żenady to jescze nie widziałem. Fabuła wygląda tak że budzimy się chyba w jakiejś wiosce co to niby była naszym domem i z biegiem czasu rozpierdalając jakieś monstra pod kościołem dowiadujemy się że tam jest ZŁO!. Nie to żeby tylko ZŁO!!! ale UBER ZŁO!!! i musimy to zakończyć rozpierdalając kolejne monstra dochodząc do momentu w którym UBER DIABLO dający sie wyruchać w 10 sekund nas atakuje po pociągnięciu jakieś zajebiaszczej wajchy. Proszę, grałem w Warcrafta i o ile jedynka była tragedią o tyle w dwójkę grałem chyba 1h i po tym miłem epizodzie zabierającym mi 3 nocki dziękuję Blizzardowi za ich SUPER DUPER HITY!.

20:36:17 up 21 days, 3:31, 7 users, load average: 1.23, 1.10, 0.71

Lem tak stwierdził a ananas potwierdził ....

Dokładnie około tydzień temu będąc w 'Stonce' dojrzałem piękne, grzywiaste ananasy po 5PLN za sztukę. Nie zastanawiając się długo dokonałem zakupu w ilości sztuk jeden.

Jako że długo nie miałem przyjemności skosztować całkiem zapomniałem że ostatnim razem nieźle przypaliło mi buzię. Już po zawodach zapytałem kumpla czy tylko mnie to tak jara czy to normalne następstowo spożycia owego owocu w dużych ilościach. Dowiedziałem się że to norma ale dowiedziałem się czegoś jeszcze, a mianowicie ....

Czytaj dalej...

Jak odreagować stres.

Dziś będąc w naprawdę pieskim nastroju znalazłem taką dziwną stronkę i postanowałem przetestować na sobie. Muszę przyznać że działa, ulżyło mi.

Dzeci, gry i GPL.

Wielu z was zapewne niejednokrotnie zastanawiało się nad tym jak stworzyć własną grę dajmy na to MMORPG. Można użyć jakiegoś gotowego silnika lub np. zrobić tak jak Mana World czyli napisać własnego klienta oraz tymczasowo używać jakiegoś gotowego serwera jak eAthena. Można także zrobić fork jakiegoś projektu na wolnej licencji lub też zrobić wszystko samemu od podstaw. Wariantów jest wiele i można je ze sobą łączyć lecz chciałbym obwieścić że nastąpiła rewolucja i pojawił się nowy wariant który przebija wszystkie powyższe. Wyjaśnię to na przykładzie tego oto projektu.

Czytaj dalej...

A u mnie święta słodkie nie były...

W niedzielę aby nie usychać z samotności wybrałem się do baru. Super klimat, kupa znajomych, wódki może deczko zbyt wiele i nagle.... Ktoś kogoś szarpnął, ten go uderzył i sytuacja wyglądała jak w westernowym 'Saloon'ie'. Nie pamiętam dokładnie ale ok. 20 osób naparzających się między sobą, wszyscy się znali, nie to że jakiś alien attack. Bacząc na to że bar jest z drewna i ma myśliwskie dekoracje + jakieś fajne instrumenta muzyczne przez chwilę klimat był ciekawy. Pamiętam jakieś rozbite nosy i sporo krwi, byłem na 100% pewny że stałem obok tyle że jakiś dziwny ból po zewnętrznej stronie kolana, straszny ból poniżej obojczyka z prawej strony oraz plama krwi na spodniach w okolicy kolana mówią coś innego. Jak dla mnie najgorsza popelina od lat, żeby ludzie w małym miasteczku nie potrafili się inaczej dogadać to już chyba świadczy o jakiejś patologii i błędach w wychowaniu. Sam tylko mam nadzieję że ta plama to powstała gdy się o coś otarłem.

Fetchmail a Fcron - podmiana statusu wyjścia w locie.

Fetchmail ma tę właściwość że zwraca 1 w przypadku pomyślnego wykonania zadania. Nie mam pojęcia co do innych scheduler'ów ale fcron w takim przypadku traktuje to jak wyjście z błędem wysyłąjąc nam stosowny email.

Kiedyś myszkując po sieci za szybkim rozwiązaniem znalazłem propozycje aby zmajstrować skrypt który to nam opakuje fetchmail'a i podmieni status wyjścia. Wait! Czemu zaraz skrypt jeśli powłoka umożliwia nam skryptowanie on the fly?

To taki przykładowy wpis fcrona gdzie funkcja została zadeklarowana w locie a następnie użyta:

@nolog,erroronlymail 5 function trick { /usr/bin/fetchmail ; stat=$? ; if [ $stat == 1 ]; then stat=0; fi }; trick; exit $stat;